niedziela, 23 grudnia 2012

Rozdział 3.

    - Powodzenia, Harry! A ty, Amando, uważaj na siebie!- pożegnała nas mama, kiedy wchodziliśmy do samochodu pani Styles. Podekscytowani czekającą nas podróżą cały czas śmialiśmy się do siebie. Usiedliśmy na tylnych siedzeniach czarnego auta, po czym wyjęłam z torby słuchawki. Przypatrując się widokom za szybą w końcu zasnęłam. 
 Zeszłam po białych schodach do salonu. Zobaczyłam Harrego, który siedział na czerwonej kanapie trzymając w rękach... dziecko? Podniósł na mnie wzrok. "Amando. Amy, Amm..."
- Amy, jesteśmy na miejscu! Wstawaj!- pani Styles potrząsała mną, próbując mnie obudzić. Wyszłam z samochodu mając w głowie obrazy z mojego idiotycznego snu. Postanowiłam się ogarnąć i rozejrzałam się po rozległym parkingu za moim "towarzyszem". Znalazłam go pod hotelem po drugiej stronie ulicy, w którym mieliśmy nocować w najbliższym czasie. Zawołałam go i pomachałam. Podszedł do mnie i zaprowadził do apartamentu hotelowego. Wypakowałam bagaże, których i tak wiele nie było. Zajęłam pokój na przeciwko sporego tarasu, z którego rozciągał się widok na panoramę całego miasta. Powędrowałam do kuchni. Średniej wielkości pomieszczenie, ściany pomalowane na beżowo, białe szafki i dwie zielone paprotki. 
- Porozglądamy się po okolicy?- zza drewnianych drzwi wyszedł Harry. 
- Pewnie. Ale czy nie musisz przypadkiem ćwiczyć piosenki na casting?- spojrzałam na chłopaka. Wzruszył ramionami.
- Wieczorem.
        Siedziałam na balkonie czekając na chłopaka, który obiecał, że zjawi się i zaprezentuje mi piosenkę, którą miał zamiar zaśpiewać w X Factor. Powoli zaczęło się ściemniać. Automatycznie włączające się lampki zaczęły już mrugać i stwierdziłam, że oświetlony taras wygląda ślicznie. 
Isn't she lovely
Isn't she wonderfull
Isn't she precious
Less than one minute old
I never thought through love we'd be
Making one as lovely as she
But isn't she lovely made from love.-
odwróciłam wzrok na Lokowatego, który stojąc za mną zaczął śpiewać. Jak zaczarowana wstałam i podeszłam do niego.

- Masz czuja, chłopie. To moja ulubiona piosenka.- zaczęłam chichotać- Jestem pewna, że jury przepuszczą cię dalej.
- Dziękuję, Am.- dał mi buziaka w policzek i cała się zaczerwieniłam. Zrobiliśmy dwie gorące czekolady i wróciliśmy na taras. Harry zaczął opowiadać, jak bardzo marzy o tym, by być znanym na całym świecie, jak zawsze starał się być w centrum uwagi. Długo tam siedzieliśmy, podziwiając panoramę oświetlonego Londynu. Coraz lepiej się poznawaliśmy. Dogadywaliśmy się jak z nikim innym. 
       Obudziły mnie rażące promienie słońca. Leżałam na składanym leżaku, przykryta kocem. Styles spał na ziemi pod jakimś szlafrokiem. Ospała przeciągnęłam się i wstałam. Po cichu weszłam do apartamentu i chwyciłam butelkę z wodą. Wróciłam się i uklęknęłam przy chrapiącym Harrym. Powoli przechyliłam otwartą butelkę i śmiałam się patrząc, jak chłopak zrywa się z ziemi oburzony i krzyczy na mnie. 
- Całkiem cię porąbało?! Co to miało znaczyć?!- wyrwał mi wodę z rąk i postanowił się odegrać. Jednak niełatwo było mnie złapać, więc dość długo biegaliśmy po całym już mokrym mieszkaniu. Zabawę przerwała nam mama Harry'ego.
- Co wy wyprawiacie?- udawała zdenerwowaną lecz gdy spojrzała na mokre, akurat na kroczu, spodnie syna wybuchła śmiechem- Kotku, przebierz się.- teraz już obie śmiałyśmy się z niego wniebogłosy, a ten zawstydzony powędrował do swojego pokoju. Nie mógł pogodzić się z porażką. 
          Staliśmy we troje w tłumie przed studiem X Factor'a. Stremowany Harry chodził w kółko obawiając się swojego występu i dużej widowni. Mijały minuty... godziny... Nareszcie dostaliśmy się do środka i jacyś ludzie zaczęli nawoływać Harrego. Spojrzał przerażony na mamę, ta tylko się do niego uśmiechnęła. Chwyciłam go za ręce.
- Nie denerwuj się tak. Jesteś niesamowity i na pewno ci się uda!- pocałowałam go w policzek. Z uśmiechem na twarzy wyszedł na scenę.

        Drogi pamiętniku!
  Nigdy nie zapomnę jego uścisku, kiedy przybiegł do nas ze sceny po usłyszeniu trzech "Tak". Był tak cudownie szczęśliwy, że ktoś docenił jego talent! To dopiero castingi, ale mogę się założyć, że wygra ten program! 
                                                            Amy.

 
 

4 komentarze:

  1. dobra ide do następnego♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dość,że taki zajebisty rozdział to jeszcze "Isn't she lovely"Cudo po prostu.♥♥ Napisz książkę.Mówię ci. :PP

    OdpowiedzUsuń